Magazyn Zmiany, lipiec/03
Daniel Obajtek, były prezes Grupy ORLEN, a w tej chwili europarlamentarzysta, ostrzega przed zmianami w ustawie o zapasach ropy naftowej, produktów naftowych i gazu ziemnego.
W liście otwartym napisał, że projekt w obecnym kształcie stanowi poważne zagrożenie dla suwerenności energetycznej Polski, stabilności kluczowych podmiotów infrastrukturalnych, takich jak ORLEN, oraz interesów polskich konsumentów i przedsiębiorstw.
Niebezpieczna iluzja bezpieczeństwa: magazynowanie gazu za granicą
Centralnym punktem sporu jest artykuł 25b, który zezwalałby na przechowywanie strategicznych zapasów gazu poza granicami Polski. Obajtek nazywa to “poważnym błędem legislacyjnym i strategicznym”, twierdząc, że uczyniłoby to Polskę całkowicie zależną od decyzji administracyjnych innych państw, w szczególności Niemiec. Ostrzega, że w sytuacji kryzysowej kraje te mogłyby zablokować fizyczny transfer gazu do Polski, co miało już miejsce podczas kryzysu gazowego w 2022 roku.
„Magazyny muszą znajdować się na terytorium Polski – tylko wtedy możemy zagwarantować dostęp do nich w sytuacjach kryzysowych” – podkreśla.
Były prezes ORLENU krytykuje projekt za porzucenie wcześniejszych planów rozbudowy magazynów gazu w Wierzchowicach, Kosakowie i Mogilnie, co – jego zdaniem – osłabia pozycję krajowych operatorów infrastrukturalnych. Wskazuje, że brak inwestycji oznacza także utratę miejsc pracy i kompetencji technicznych, nie tylko w sektorze energetycznym.
Ukryte obciążenie: nowa opłata gazowa
Proponowana ustawa przewiduje wprowadzenie nowej „opłaty gazowej”, doliczanej do taryf, co – zdaniem Obajtka – grozi podwójnym obciążeniem obywateli i przedsiębiorstw. Może to wpłynąć negatywnie na konkurencyjność kluczowych gałęzi przemysłu, jak chemia czy nawozy, szczególnie w kontekście braku subsydiów, które są dostępne dla firm w innych krajach UE.
W konkluzji listu Obajtek wzywa do odrzucenia projektu ustawy i powrotu do długofalowej strategii, opartej na rozwoju krajowej infrastruktury, kontroli nad rezerwami i wzmocnieniu roli polskich firm energetycznych.
„Za błędne decyzje dziś – jutro zapłacą obywatele, firmy i całe państwo” – ostrzega.
Reakcje rządu i środowiska eksperckiego
Rząd odrzuca zarzuty Obajtka, wskazując, że projekt ustawy jest zgodny z przepisami unijnymi i rekomendacjami Komisji Europejskiej dotyczącymi wspólnej odpowiedzi na kryzysy energetyczne. Ministerstwo Klimatu i Środowiska zaznacza, że projekt nie eliminuje krajowych magazynów, lecz rozszerza możliwości reagowania w sytuacjach nadzwyczajnych, dopuszczając czasowe wykorzystanie magazynów w innych krajach UE – na zasadach wzajemności i w ramach solidarności energetycznej.
Wiceminister odpowiedzialny za legislację energetyczną zaznaczył również, że „państwa członkowskie Unii powinny wspólnie budować odporność energetyczną, a nie konkurować infrastrukturą”, a proponowana opłata gazowa ma charakter tymczasowy i kompensacyjny – z celem zabezpieczenia rezerw na wypadek nagłych zdarzeń rynkowych.
Część ekspertów przyznaje, że niektóre zapisy ustawy mogą wymagać doprecyzowania – szczególnie w kontekście zabezpieczenia kontroli nad zapasami strategicznymi – ale zdaniem obozu rządzącego, demonizowanie zapisów projektu „ma więcej wspólnego z kampanią polityczną niż z rzetelną analizą”.


