Magazyn Zmiany, sierpień/02
Ponad 150 milionów złotych wróciło w pierwszym półroczu tego roku do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych dzięki kontrolom zwolnień lekarskich – poinformował ZUS w komunikacie prasowym. Choć liczba przeprowadzonych weryfikacji była mniejsza niż rok wcześniej, skuteczność działań kontrolerów wzrosła.
Największą część tej kwoty – aż 128,3 mln zł – stanowiły obniżone świadczenia po ustaniu stosunku pracy. Chodzi o sytuację, w której były pracownik nadal pobiera zasiłek chorobowy, ale jego wysokość musi zostać skorygowana, gdy przekracza ustawowe limity czasowe lub przysługuje w ograniczonym zakresie. ZUS podkreśla, że takie rozwiązania chronią fundusz przed nadużyciami i pozwalają utrzymać równowagę finansową systemu.
Istotnym źródłem oszczędności były również bezpośrednie kontrole zwolnień. ZUS przeprowadził ich ponad 227 tysięcy, a efektem było cofnięcie 14,8 tys. zasiłków na kwotę 22,2 mln zł. Jak wskazano w komunikacie, lekarze orzecznicy w 6,7 tys. przypadków skrócili okres zwolnienia, uznając, że stan zdrowia pracownika pozwala na wcześniejszy powrót do obowiązków służbowych.
Kontrole dotyczyły jednak nie tylko dokumentacji medycznej. Inspektorzy sprawdzali również, jak zwolnienie jest wykorzystywane w praktyce. I tu, jak co roku, pojawiły się liczne nadużycia. Świadczenia cofano osobom, które w czasie zwolnienia lekarskiego, zamiast dochodzić do zdrowia, podejmowała pracę w innej firmie, zajmowała się remontem mieszkania czy wyjeżdżała na urlop. Takie sytuacje kończyły się wstrzymaniem wypłat i obowiązkiem zwrotu pieniędzy.
Do weryfikacji zwolnień przyczyniają się także sami pracodawcy. Firmy zatrudniające co najmniej 20 osób mają prawo zgłaszać własne kontrole. W pierwszej połowie 2025 roku zrobili to ponad 69 tys. razy. W 8,1 tys. przypadków wykazano, że pracownik nie korzystał ze zwolnienia zgodnie z przeznaczeniem.


