Magazyn Zmiany, październik/10
Po czterech latach ciszy wraca temat kluczowy dla tysięcy pracowników energetyki – Ponadzakładowy Układ Zbiorowy Pracy. Strona społeczna i pracodawcy rozpoczęli w Warszawie rozmowy, które mają otworzyć nowy rozdział w dialogu o warunkach pracy w sektorze.
Spotkanie zorganizowano 23 października, a obrady otworzyli współprzewodniczący Zespołu Trójstronnego ds. Branży Energetycznej oraz prezes Związku Pracodawców Energetyki Polskiej Podkreślali, że posiedzenie jest kontynuacją rokowań rozpoczętych w 2020 r., które zostały zawieszone rok później z powodu prac nad projektem uowy społecznej na okoliczność powołania Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Energetycznego.
Tym razem uczestnicy chcą nie tylko wrócić do rozmów, ale też nadać im konkretny plan działania. – Ustaliliśmy, że negocjacje będą odbywać się w formie dwudniowych spotkań roboczych, a pierwsze z nich zaplanowano na 14 stycznia 2026 roku – relacjonuje Krzysztof Kisielewski, przewodniczący OZZZPRC.
Jak dodaje, rozmowy mają doprowadzić do wypracowania nowego układu zbiorowego, który w sposób spójny ureguluje prawa pracowników w całej branży. Związkowcy podkreślają, że chodzi o dokument autonomiczny wobec Kodeksu pracy, odpowiadający na specyfikę sektora energetycznego i spełniający wymogi unijnych dyrektyw dotyczących dialogu społecznego i równości w zatrudnieniu.
Uczestnicy spotkania są zgodni, że do czasu pierwszego posiedzenia należy zebrać i przeanalizować obowiązujące dziś regulacje w poszczególnych grupach energetycznych – zakładowe układy, umowy społeczne i porozumienia. Przedstawiciele strony społecznej podkreślają, że wiele z tych dokumentów wygasa w 2027 roku, dlatego nowy PUZP powinien wypełnić powstającą lukę i zapewnić ciągłość ochrony pracowników.


