Magazyn Zmiany, listopad/02
4 listopada ulice Katowic zapełniły się tysiącami pracowników z całego kraju. Uczestnicy mówili jednym głosem: obecna polityka klimatyczna Unii Europejskiej uderza w polski przemysł i miejsca pracy.
– Uczestniczyłam w wielu manifestacjach. Ta była jedną z najliczniejszych – relacjonuje Małgorzata Pandel z OZZZPRC. – Manifestowali pracownicy wielu branż: górniczej, hutniczej, stalowej, koksowniczej, samochodowej. Organizatorzy z centrali związkowych szacują, że w stolicy Śląska pojawiło się tego dnia około 10 tys. osób.
Protestujący domagają się zaangażowania rządu w rewizję unijnej polityki klimatycznej i zmian w systemie opłat za emisję CO₂. – Zwracaliśmy też uwagę na nierówną konkurencję ze strony producentów spoza Unii Europejskiej. Napływająca stal i koks spoza UE są dużo tańsze, ponieważ ich producenci nie odprowadzają opłat za emisję – podkreśla Małgorzata Pandel.
Zdaniem organizatorów demonstracja w Katowicach była sygnałem ostrzegawczym dla władz krajowych i unijnych, że przemysł potrzebuje realnego wsparcia, a nie kolejnych obciążeń.
– Ta manifestacja to dopiero początek protestów – zapowiadają związkowcy. Jeśli postulaty nie zostaną wysłuchane, w najbliższych tygodniach można spodziewać się kolejnych, jeszcze większych akcji.
Demonstrację zorganizował międzyzwiązkowy komitet złożony z FZZ, Solidarność, OPZZ i Sierpnia 80.


