Magazyn Zmiany, luty/05
Złożyliśmy wniosek o zniesienie obowiązku cyklicznej, pięcioletniej weryfikacji świadectw kwalifikacyjnych dla osób pracujących przy eksploatacji urządzeń, instalacji i sieci energetycznych (grupy E i D). Chodzi o uchylenie art. 54 ust. 1aa Prawo energetyczne, wprowadzonego nowelizacją z 20 maja 2021 r. Przepis stanowi, że świadectwo kwalifikacyjne traci ważność po pięciu latach od wydania.
Naszym zdaniem nowe prawo nie poprawia realnie poziomu bezpieczeństwa, a jest przykładem nadmiernej regulacji. Egzaminy sprawdzają głównie wiedzę formalną i teoretyczną. Tymczasem praca przy urządzeniach energetycznych opiera się przede wszystkim na doświadczeniu, praktyce i wypracowanych przez lata nawykach bezpieczeństwa.
– Pracownicy z wieloletnim stażem znają realne zagrożenia, potrafią reagować w sytuacjach awaryjnych i działają według sprawdzonych procedur – argumentują przedstawiciele strony społecznej.
Związek zwraca uwagę, że system bezpieczeństwa już dziś obejmuje obowiązkowe szkolenia BHP, instruktaże stanowiskowe, okresowe oceny ryzyka, systemy dopuszczeń do pracy i nadzór pracodawcy. W tym kontekście dodatkowy egzamin co pięć lat ma być wyłącznie formalnością, bez realnej wartości dodanej.
Wątpliwości konstytucyjne
We wniosku podniesiono również argumenty prawne. Związkowcy wskazują na możliwe naruszenie zasady proporcjonalności, ochrony praw nabytych oraz zaufania obywatela do państwa. Powołują się przy tym na orzecznictwo Trybunał Konstytucyjny, zgodnie z którym ograniczenia wolności wykonywania zawodu muszą być konieczne, przydatne i proporcjonalne.
W ich ocenie obowiązek cyklicznej weryfikacji nie spełnia tych kryteriów. Nie jest środkiem koniecznym – bo istnieją mniej dolegliwe mechanizmy nadzoru. Nie jest też środkiem przydatnym – brak dowodów, że egzaminy przekładają się na wzrost bezpieczeństwa. A skutki społeczne i zawodowe mogą być poważne.
Szczególne kontrowersje budzi fakt, że wcześniej świadectwa kwalifikacyjne były bezterminowe. Wielu pracowników budowało na tej podstawie poczucie stabilności zawodowej. Automatyczne wygaszanie dokumentów po pięciu latach oznacza – jak wskazują wnioskodawcy – realną ingerencję w prawa nabyte.
Stres, kadry i bezpieczeństwo państwa
Nowe przepisy to także konkretne konsekwencje dla pracowników. Negatywny wynik egzaminu – nawet incydentalny – może oznaczać odsunięcie od pracy i utratę dochodu. To generuje stres i niepewność zatrudnienia.
W dłuższej perspektywie może to zniechęcać do pracy w sektorze energetycznym, który już teraz zmaga się z brakami kadrowymi. – To nie jest wyłącznie kwestia formalna. Stabilność systemu energetycznego zaczyna się od stabilności ludzi, którzy go obsługują – podkreślają związkowcy.
Propozycje kompromisowe
OZZZPRC deklaruje, że bezpieczeństwo pracy pozostaje wartością nadrzędną. Jeśli jednak całkowite uchylenie przepisu okaże się niemożliwe, proponuje rozwiązania pośrednie. Wśród nich: bezterminowe świadectwa po osiągnięciu określonego stażu pracy, zwolnienie z egzaminu osób z co najmniej 15-letnim doświadczeniem, zastąpienie egzaminów szkoleniami aktualizacyjnymi czy realny udział strony społecznej w komisjach kwalifikacyjnych.


