Magazyn Zmiany, marzec/06
Rok 2026 przyniesie fundamentalne zmiany w sposobie, w jaki pracujemy i w jaki jesteśmy oceniani. Dwa potężne zjawiska – gwałtowny rozwój sztucznej inteligencji (AI) oraz głębokie zmiany demograficzne – redefiniują nasze role zawodowe i relacje z pracodawcami – piszą autorzy raportu Raport ManpowerGroup.
Dla pracowników, oznacza to konieczność odnalezienia się w nowej rzeczywistości, która niesie ze sobą zarówno szanse, jak i poważne ryzyka.
Presja na produktywność i ryzyko wypalenia
Jednym z najbardziej niepokojących trendów jest narastająca presja na efektywność. Wielu liderów biznesowych oczekuje, że wdrożenie AI przyniesie natychmiastowy skok wydajności. Tymczasem rzeczywistość bywa inna – niedopasowanie nowych systemów do istniejących procesów może prowadzić do spadku produktywności. Skutki tej presji są już widoczne: aż 63% pracowników na świecie deklaruje doświadczanie wypalenia zawodowego. Jako pracownicy musimy mierzyć się z nierealistycznymi oczekiwaniami, podczas gdy monitoring naszej pracy staje się coraz bardziej zaawansowany, choć jednocześnie węższy w swoim zakresie.
Redefinicja ról: Człowiek w duecie z maszyną
Choć automatyzacja budzi lęk, raport wskazuje, że do 2030 roku zmieni się 39% kluczowych umiejętności potrzebnych pracownikom. Naszą przewagą pozostają kompetencje najtrudniejsze do zautomatyzowania: ocena etyczna (ceniona przez 33% pracodawców), obsługa klienta (31%) oraz zarządzanie zespołem (30%). Zamiast tradycyjnych struktur, będziemy pracować w tzw. „hybrydowych superzespołach”, łączących ludzi, maszyny i freelancerów.
Niepokój budzi rosnąca siła „pracy projektowej” (Gig economy). Prognozuje się, że do 2027 roku nawet połowa pracujących w krajach rozwiniętych może brać udział w tym rynku. Dla wielu z nas oznacza to wypadnięcie poza bezpieczny system pełnoetatowego zatrudnienia, który gwarantuje opiekę medyczną i stabilne dochody. Już teraz 27% pracowników pokolenia Z musi dorabiać do podstawowej pensji. Spadek znaczenia etatu może w przyszłości wymusić na rządach wprowadzenie bezwarunkowego dochodu podstawowego.
Walka o równość i godne płace
Sytuacja materialna wielu grup pozostaje trudna. 39% pracowników pierwszej linii jest niezadowolonych ze swoich dochodów, a 36% potrzebuje drugiej pracy, aby przetrwać. Raport wprost wskazuje, że obecne otoczenie makroekonomiczne stwarza warunki do wzrostu aktywności związków zawodowych. Pracownicy oczekują przejrzystości wynagrodzeń (tzw. „widełek”), która buduje zaufanie i oszczędza czas.
Powrót do biura pod przymusem
Po okresie pandemii wiele firm forsuje obowiązkowy, pięciodniowy powrót do biura (RTO). Jest to szczególnie dotkliwe dla kobiet, u których wskaźnik odejść po wprowadzeniu takiego przymusu jest prawie trzykrotnie wyższy niż u mężczyzn. Eksperci przewidują jednak, że w latach 30. XXI wieku polityki te zostaną złagodzone przez nowe pokolenie liderów (milenialsów), dla których elastyczność jest priorytetem.
W świecie, gdzie wiedza dezaktualizuje się niemal w momencie ukończenia szkoły, „zwinność uczenia się” staje się naszym najważniejszym atutem. Niestety, tylko 44% pracowników uczestniczyło w szkoleniach w ciągu ostatnich sześciu miesięcy. Potrzebne jest wsparcie systemowe – nie tylko ze strony firm, ale i rządu – aby szanse na podnoszenie kwalifikacji mieli także freelancerzy i osoby pracujące w niepełnym wymiarze.
Pełny raport można przeczytać TUTAJ.


